Tyczymy budynek i przygotowujemy zbrojenie.
Ostatecznie będzie chyba rzeczywiście deskowanie. Solidność tego rozwiązania przemawia do mnie bardziej póki co.
Sprawa rozpoczęcia budowy lekko zwolniła, a to dlatego ze 3 kwietnia urodziła się moja córka :) W związku z tym wszystko inne poszło na bok i przez kilka dni nawet nie myślałem o budowie :)
Ale budowa idzie do przodu. Po pierwsze odebrałem dziennik budowy z urzędu i złożyłem zawiadomienie o rozpoczęciu budowy. Więc można zaczynać :)
W mroźny sobotni ranek tydzień temu przyjechałem na działkę aby zdjąć humus (oczywiście nie osobiście :))
Koparka szybko wykonała swoją pracę, chociaż najpierw z miarką wyznaczyliśmy teren działań. Wychodzi 8 m od wschodu i 20 od południa (od ulicy).
A tak się prezentuje już zdjęty humus:
Przy okazji spróbowaliśmy wykopać na działce głębszy "dołek" i szczęśliwie okazało się że mam na działce piasek :)
Nie będzie on się nadawał do zapraw ale do wyrównania pod podłogę będzie jak znalazł.
Przez kilka dni w wolnym, czasie przygotowywałem strzemiona na zbrojenie fundamentów. Pożyczyłem wyginarkę i do roboty. Zrobiłem 280 takich strzemion (będą co 30 cm).
W końcu nadszedł dzień wytyczania budynku. Geodeci wytyczali po osiach fundamentów. Palikami zaznaczono wszystkie naroża.
Tutaj widać wejście do domu (będzie lekko wsunięte)
A tu wykusz w jadalni :)
Budynek wytyczony :) Powiem szczerze ze gęba się człowiekowi sama cieszy jak widzi jak to postępuje i coś się w końcu dzieje :)
Następny krok to zrobienie belek zbrojeniowych na fundamenty. Przygotowałem sobie już dokładną rozpiskę z wymiarami, ilością strzemion itp. Wyszło tego 12 sztuk i mam nadzieję zrobić to do środy. W środę albo czwartek wykopiemy pod stopy fundamentowe, potem folia zbrojenie itp. a w piątek zalać betonem. Taki jest plan, ale zobaczymy czy pogoda dopisze i czas pozwoli.
Murarz już wydzwania kiedy może wchodzić z ciągnięciem ścian fundamentowych :) Oby udało się to zacząć w przyszłym tygodniu :)
Komentarze